APEL

ZESPOŁU KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
DS. APOSTOLSTWA TRZEŹWOŚCI
I OSÓB UZALEŻNIONYCH

NA SIERPIEŃ – MIESIĄC ABSTYNENCJI 2021

1. „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”
Kolejny już rok duszpasterski Kościół w Polsce poświęca prawdzie, że Eucharystia
daje życie. Przyjmując z wiarą tę wielką tajemnicę gromadzimy się na świętej wieczerzy, aby
słuchać Słowa Bożego i karmić się Ciałem i Krwią Zbawiciela.
Dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Wyjścia przypomina nam niezwykłe
wydarzenie, kiedy to Bóg zesłał szemrzącym na pustyni Izraelitom cudowny pokarm z nieba.
Ten pokarm, manna, stał się zapowiedzią Eucharystii. O niej to dzisiaj mówi sam Zbawiciel:
„Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy,
nigdy pragnąć nie będzie”. Z tego wielkiego daru miłości, jaki daje nam Jezus Chrystus w
Eucharystii, chcemy jak najczęściej korzystać. Zdajemy bowiem sobie sprawę, że żaden
pokarm ziemski nie jest w stanie nasycić naszej duszy i otworzyć nas na dar życia wiecznego.
Może to sprawić tylko Eucharystia.
Niestety, także w naszej Ojczyźnie z wielkim niepokojem zauważamy, że dla
milionów ludzi najważniejszym „pokarmem” stają się śmiercionośne substancje toksyczne
lub nałogowe czynności, których powtarzanie prowadzi do śmierci.
Na progu sierpnia, miesiąca abstynencji, trzeba na nowo zastanowić się nad
przyczynami problemów uzależnień, zwłaszcza od alkoholu, które tak boleśnie ranią nasze
społeczeństwo. Zastanowić się, aby lepiej zrozumieć powagę sytuacji i konieczność podjęcia
dobrych decyzji wspierających wolność wewnętrzną wszystkich Polaków.
2. Potrzebujemy przemiany
Przed laty św. Jan Paweł II prosił na Jasnej Górze Maryję, aby powiedziała swojemu
Synowi: „Synu, trzeźwości nie mają”. Niestety, ta bolesna papieska diagnoza sprzed lat
opisuje także sytuację w dzisiejszej Polsce.
I my dzisiaj wołamy: Jezusie, Synu Maryi, trzeźwości nie mamy! Zamiast radości i
wesela, w naszych rodzinach panuje smutek i płyną łzy. Spójrz na łzy płynące z oczu
milionów dzieci, żyjących w lęku przed własnymi rodzicami. Spójrz na łzy matek i ojców,
którzy płaczą nad losem uzależnionych od alkoholu dzieci. Policz łzy żon i mężów, którym
alkohol odebrał najbliższą osobę.
Tysiące osób umiera w agonalnych cierpieniach i udrękach na skutek pijaństwa czy
trwania w uzależnieniu, a mimo to kolejne pokolenia ludzi nie wyciągają wniosków z
dramatów tych osób i wchodzą na podobną drogę autodestrukcji i śmierci na raty. W czasie
pandemii drastycznie wzrosła liczba nadużywających i uzależnionych od alkoholu, a także
inne straszliwe nałogi zbierają obfite plony wśród Polaków, zwłaszcza młodych.
Nadal wielu naszych rodaków lekceważy zagrożenia, których źródłem jest nadmierne
spożycie alkoholu. Wielu nie dostrzega symptomów choroby, która powoli, ale
systematycznie wyniszcza nasz narodowy organizm. Te objawy to: przemoc domowa,
nieodwracalne wady wrodzone dzieci, których matki piły alkohol podczas ciąży,
samobójstwa, wypadki samochodowe spowodowane przez pijanych kierowców czy też inne
nieszczęśliwe wypadki, jak na przykład utonięcia, zgony spowodowane chorobami
wywołanymi przez nadużywanie alkoholu, gwałty pod wpływem alkoholu, rozwody,
zniszczona młodość i życie. W ciągu roku z powodu używania alkoholu traci życie niemal 20
tys. Polaków. Jedno średnie miasteczko. Jeden wypełniony po brzegi stadion piłkarski. A my,
jako społeczeństwo, jako naród, nie chcemy tych ofiar dostrzegać. W 2020 roku Polacy

wydali na alkohol aż 39 mld zł. Można za to kupić ponad 100 tysięcy mieszkań średniej
wartości. Pomyślmy, ile dobra zmarnowaliśmy.
Rozważając tak ważny temat, jakim jest trzeźwość Polaków, postawmy sobie pytanie,
od czego może zależeć pozytywna zmiana w naszej obyczajowości, cechującej się
skłonnością do pijaństwa i innymi zachowaniami prowadzącymi do nałogów. Dodajmy, że
jest to zmiana bardzo wyczekiwana, wręcz konieczna, abyśmy mogli przetrwać jako naród.
Jedną z odpowiedzi podaje Narodowy Program Trzeźwości, w którym czytamy, że odnowa
może zależeć od wielkości i wpływu grup dobrowolnych abstynentów.
3. Nie ma umiaru bez abstynencji
Eksperci, pisząc o dobrowolnej abstynencji, zwracają uwagę na różne podejścia
otoczenia społecznego do osób, które nie piją alkoholu. Wiele osób nie rozumiejąc tej idei
wyraża zdziwienie, czasem politowanie, a nawet oburzenie. Dobrowolni abstynenci często
podejrzewani są o to, że nie piją, bo nie mogą z racji nałogu. Abstynencja jednak może być
prawidłowo zrozumiana tylko w świetle idei postu.
Historia potwierdza ścisły związek odpowiedzialnego korzystania z napojów
alkoholowych z umiejętnością całkowitej rezygnacji z ich spożywania, rezygnacji okresowej
lub stałej. Krótko mówiąc – nie ma umiaru bez abstynencji. Warto więc przybliżyć wpływ,
jaki abstynencja wywiera na osoby, które ją praktykują, a także na otoczenie.
Po pierwsze, abstynencja jest zasadniczym ratunkiem dla uzależnionych. Jeśli osoba
głęboko uzależniona ma przeżyć, musi podjąć wytrwałą abstynencję. Dla wielu jest to po
prostu wybór między życiem a śmiercią.
Po drugie abstynencja jest darem dla osób towarzyszących uzależnionemu. Najbliżsi
osoby uzależnionej, którzy podejmują decyzję o całkowitej abstynencji, są dla niej ogromnym
wsparciem. Ważne jest także, aby dar abstynencji ofiarowali takim ludziom inni, np.
terapeuci, kapłani, pracodawcy. Wtedy stają się dla nich pomocą w wytrwaniu, a ich autorytet
rośnie. Abstynencja jest też niezwykle cenna dla dzieci osób uzależnionych, gdyż zabezpiecza
ich przed pójściem w ślady rodziców.
Obecności abstynentów w swoim otoczeniu potrzebują nawet ci, którzy praktykują
umiar, którzy się nie upijają. Trwanie w umiarze wcale nie jest łatwe i ci, co spożywają
alkohol, zawsze są narażeni na niebezpieczeństwo upicia się. Nauka potwierdza, że najwięcej
osób pijących ryzykownie i szkodliwie jest tam, gdzie jest najmniej, lub wcale nie ma
abstynentów. Abstynenci potwierdzają prawdę, że można dobrze, radośnie żyć bez używania
alkoholu. Tego uczą innych abstynenci i dlatego są tak cennymi nauczycielami umiaru.
Abstynent nie jest wrogiem alkoholu. Jest prawdziwym przyjacielem siebie i innych.
To odważny świadek trzeźwego, odpowiedzialnego i błogosławionego przeżywania swojego
codziennego życia.
3. Uczniowie Jezusa apostołami trzeźwości
Jako uczniowie Jezusa wszyscy jesteśmy powołani i zobowiązani do bycia apostołami
trzeźwości. Jesteśmy wezwani do codziennej modlitwy o trzeźwość nas samych, naszych
bliskich, naszego Narodu. Jesteśmy też zobowiązani do odważnego dawania świadectwa, że
życie w trzeźwości jest błogosławione. A także do sprzeciwiania się przymusowi picia i złym
obyczajom, z jakimi nadal spotykamy się w wielu środowiskach. Być apostołem trzeźwości to
wpływać na polityków i samorządowców. To przecież od ich decyzji zależy dostępność
fizyczna i ekonomiczna alkoholu. Nieodpowiedzialnie, cynicznie zwiększając liczbę punktów
sprzedaży, samorządowcy biorą na siebie wielką odpowiedzialność przed Bogiem i historią,
gdyż niszczą naród. Być dzisiaj apostołem trzeźwości, to sprzeciwiać się reklamie tej
substancji, przez którą drastycznie cierpi wiele milionów Polaków. To stanowczo pilnować
egzekwowania prawa wtedy, gdy sprzedawca lub ktoś inny narusza prawo w odniesieniu do

sprzedaży napojów alkoholowych. To wpływać na media, żeby promowały trzeźwość i
pokazywały znaczenie dobrowolnej abstynencji w społeczeństwie, w którym kilka milionów
osób się upija.
Odpowiedzialność Kościoła katolickiego za trzeźwość naszego Narodu jest
wyjątkowa. Im więcej będziemy mieli wiernych, którzy z miłości do Boga i ludzi rezygnują z
alkoholu, tym więcej będzie trzeźwych dorosłych oraz takich nastolatków, którzy zachowują
abstynencję, by wzrastać w łasce i mądrości u Boga i ludzi.
Jednak najważniejszą, pierwszoplanową rolę w procesie upowszechniania w narodzie
trzeźwego stylu życia pełni rodzina. To właśnie rodzina zyskuje najwięcej wtedy, gdy jej
członkowie są wolni od uzależnień. Wzajemna, serdeczna, ofiarna i czuła miłość męża i żony
oraz ich wspólna, stanowcza troska o wychowanie dzieci i młodzieży według zasad Ewangelii
to najlepsza szkoła życia w trzeźwości. Rodzina dysponuje też najlepszą formą terapii
uzależnień, czyli nieodwołalną miłością, która w odniesieniu do alkoholików z konieczności
musi być twarda dopóty, dopóki nie wejdą oni na drogę abstynencji i radykalnej zmiany
postępowania. To właśnie w rodzinie najbardziej błogosławione owoce przynosi dar
abstynencji ze strony małżonków i rodziców.
W naszym społeczeństwie istotne jest stałe pogłębianie wiedzy na temat problemów
alkoholowych. Ważne jest ukazywanie dróg wyjścia z sytuacji uzależnień. Osoby, które się
upijają, powinny natychmiast rozpocząć walkę o swoją trzeźwość. Dla alkoholików i ich
najbliższych istnieje szansa na konkretną pomoc w licznych instytucjach, grupach wsparcia i
wspólnotach. Muszą oni jednak chcieć tej pomocy i wytrwale z niej korzystać. Dobrowolni
abstynenci powinni stawać się prawdziwymi apostołami trzeźwości i animatorami radosnego
spędzania czasu bez alkoholu w swoim otoczeniu. Jako wierzący musimy gorliwie modlić się
o trzeźwość naszego narodu, przyzywając wstawiennictwa Maryi, Królowej Polski i naszych
świętych, zwłaszcza świętych apostołów trzeźwości.
4. W oczekiwaniu na beatyfikację
Kościół w Polsce z wielką radością przygotowuje się do beatyfikacji Sługi Bożego
kardynała Stefana Wyszyńskiego. Sprawa trzeźwości była dla niego niezwykle istotna, gdyż
miał pełną świadomość jej roli w zachowaniu wiary w narodzie, w obronie polskości i w
kształtowaniu pomyślnej przyszłości Polski. Mówił, że „naród pijany jest już powalony,
zwyciężony, tak jak człowiek nietrzeźwy nie jest świadomy swej godności i gubi swoją
wolność”. Słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego i jego działania trzeźwościowe należy
stale przypominać, rozważać i wprowadzać w życie. Nie straciły one nic ze swej aktualności.
Apostolstwo trzeźwości w Polsce współpracuje z szerokim gronem osób, wspólnot,
stowarzyszeń, różnych instytucji samorządowych i państwowych, bowiem jesteśmy świadomi
tego, co podkreślał Prymas Tysiąclecia, że przezwyciężenie klęski pijaństwa i alkoholizmu
„musi zaczynać się w rodzinie, ale całe społeczeństwo, cały Naród, Kościół i państwo muszą
współdziałać i to ze wszystkich sił”. Do wspólnego działania w dziele troski o trzeźwość
zachęcamy wszystkich ludzi dobrej woli.
Oby sierpień roku 2021 stał się przełomowym w drodze naszego narodu ku
trzeźwości. Niech wszelkim dobrym decyzjom o dobrowolnej abstynencji i działaniom na
rzecz otrzeźwienia naszego narodu błogosławi Jasnogórska Pani. Jej z ufnością zawierzamy
dzieło odnowy moralnej Ojczyzny.
Łomża, dnia 12 czerwca 2021 r.

Bp Tadeusz Bronakowski
Przewodniczący Zespołu KEP
ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych